Paulina Żeleźnik: Programistka to brzmi dumnie!

Po ogłoszeniu 16 listopada wyników XXIX Akademickich Mistrzostw Polski w Programowaniu Zespołowym (AMPPZ) w postach na temat zwycięstwa drużyny UWr1 (z Uniwersytetu Wrocławskiego) w mediach społecznościowych rzucało się w oczy jedno zdanie: „Po raz pierwszy w 29-letniej historii Mistrzostw Polski na najwyższym stopniu podium staje drużyna, która ma w składzie dziewczynę. Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło”. Przedstawiamy zatem Paulinę Żeleźnik, 1/3 drużyny tegorocznych triumfatorów AMPPZ.

Pytana o sukcesy (a tych ma na koncie imponująco dużo), Paulina jak mantrę powtarza „jakoś tak mi się udało”. W tym zdaniu nie czuć jednak ani jednej fałszywej nuty, raczej rodzaj nieśmiałości czy skromności. Zaznaczmy od razu: zupełnie niepotrzebnej! Bo przecież wszystkie zwycięstwa dziewczyny, która obecnie jest studentką I roku Indywidualnych Studiów Informatyczno-Matematycznych na Uniwersytecie Wrocławskim, to efekt raczej ciężkiej i wieloletniej pracy oraz dowód ponadprzeciętnych umiejętności.

 

Zaczęło się od matematyki

Paulinę od podstawówki pociągała matematyka. Najpierw więc były różnego rodzaju konkursy matematyczne, w tym Międzynarodowe Mistrzostwa w Grach Matematyczno-Logicznych, które dziewczyna wygrała jako uczennica III klasy szkoły podstawowej. Swoje umiejętności już w „poważniejszym” wymiarze rozwijała w tzw. klasie uniwersyteckiej w Szkole Podstawowej nr 3 im. Mariana Zaruskiego we Wrocławiu, dokąd się przeniosła w VII klasie SP.
A programowanie? Zaczęła się nim interesować, odkąd dostała od taty link do strony Liga Niezwykłych Umysłów, gdzie przeszła kilka pierwszych w swoim życiu kursów programowania w różnych językach. Potem były Wrocławskie Sparingi Informatyczne (organizowane przez dr. Karola Pokorskiego z UWr), czyli rywalizacja symulująca zawody olimpijskie o trzech stopniach zaawansowania (dywizje: startowa, łatwiejsza i trudniejsza). A naturalną dalszą konsekwencją tych stale podejmowanych treningów był udział w Olimpiadzie Informatycznej Juniorów (w latach 2019-2021 – została raz laureatką I stopnia, a raz II stopnia) oraz Europejskiej Olimpiadzie Juniorów (zdobyła srebrny medal).

 

W grupie siła

Paulina na pytanie o to, czy wygrywanie ma we krwi, reaguje śmiechem. Ale zaraz mówi swoje „jakoś tak się udaje”. Pociągnięta za język przyznaje jednak, że rolę w jej sukcesach odegrały lata treningów, własnej pracy i otrzymanego wsparcia (np. na obozach informatycznych, w których regularnie brała udział, czy dzięki szkołom i nauczycielom, jakich tam spotkała − po SP nr 3 we Wrocławiu dziewczyna wybrała XIV LO im. Polonii Belgijskiej we Wrocławiu). Paulina podkreśla szczególnie wsparcie i motywację adresowane dla dziewczyn. Takich jakich np. doświadczyła, biorąc udział w Europejskiej Olimpiadzie Informatycznej dla Dziewczyn i zdobywając tam trzykrotnie złoty medal (w latach: 2023, 2024 i 2025 – jako maturzystka 2025 Paulina pokonała 200 uczestniczek z 60 krajów świata!), a raz (w 2022 roku) medal srebrny.
−Jestem całkowicie przekonana, że zawody takie jak EGOI [European Girls’ Olympiad in Informatics] czy EGMO [European Girls’ Mathematical Olympiad] są potrzebne, by walczyć ze stereotypem, że programista to musi być chłopak, ale też by dziewczyny o podobnych, właśnie matematycznych czy informatycznych zainteresowaniach mogły się poznać, zaprzyjaźnić, a potem wzajemnie wspierać czy motywować − tłumaczy Paulina.
Dodaje, że ponieważ dziewczyn zajmujących się programowaniem jest wciąż niewiele, zawody, w czasie których mogą poczuć, że nie są same, poznać, bawić, pracować i rywalizować razem, to bezcenne doświadczenie pozwalające się umocnić w obranym kursie. −Poza tym na EGOI panuje atmosfera, jakiej nie ma na żadnych innych krajowych czy międzynarodowych zawodach − zdradza dziewczyna. − Śpiewając karaoke czy bawiąc się, możemy się zintegrować i po prostu dobrze się poczuć z innymi.

Kolekcja medali

„Dziewczyńska” rywalizacja, choć ważna, nie jest jedyną składową sukcesu Pauliny. Wszak studentka ma na swoim koncie też srebrny medal zdobyty na Bałtyckiej Olimpiadzie Informatycznej (w 2024 roku) czy kilka razy zdobyty tytuł laureatki Olimpiady Informatycznej w Polsce. Pytana o to, jak się czuje, gdy czyta o sobie zdania podkreślające, że jest „pierwszą dziewczyną” w zwycięskiej drużynie w AMPPZ, tłumaczy: − Jestem bardzo dumna z naszego drużynowego sukcesu. A jednocześnie mam nadzieję, że mój udział w pracy naszego zespołu pokaże innym, że dziewczyny radzą sobie równie dobrze jak chłopcy w programowaniu, jedyną barierą dla nas jest to, że wciąż niewiele słyszymy zachęt do zajęcia się programowaniem. Dlatego podkreślanie faktu, że jestem „pierwszą dziewczyną w historii”, ma znaczenie, bo pokazuje żywy dowód na to, że stereotypy są nieprawdziwe. Mam nadzieję, że to będzie zachętą dla innych dziewczyn, by spróbowały.
Paulina zresztą „zachęca” dziewczyny do programowania nie tylko swoimi sukcesami. Jak mówi, „zaraziła się” poczuciem misji i przekonuje młodsze koleżanki do zajęcia się informatyką. Ostatnio była w Uzbekistanie, gdzie rozmawiała z dziewczynkami w różnym wieku (także ze szkół podstawowych), podpowiadała, od czego mogą zacząć i jak planować kolejne kroki.

 

Niemożliwe? A jednak!

Wracając do XXIX Akademickich Mistrzostw Polski w Programowaniu Zespołowym, w drużynie UWr1, która wygrała, oprócz Pauliny byli też Antoni Buraczewski (m.in. dwukrotny zwycięzca Olimpiady Informatycznej w Polsce – lata 2021 i 2023; zdobywca 3. miejsca na Międzynarodowej Olimpiadzie Informatycznej w 2023 roku) i Rafał Mańczyk (m.in. złoty medalista Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej w 2024 roku). Jak twierdzi Paulina: skład był mocny, ale nie dobierany na zasadzie „tylko dla orłów”. − Znamy się od lat, dobrze się dogadujemy i znamy swoje słabe i mocne strony dzięki temu, że razem trenujemy czy jeździmy na obozy naukowe. Dlatego naturalne było dla nas, że tak się dobraliśmy na te zawody.
Ich strategia? Paulina uchyla rąbka tajemnicy: − Podzieliliśmy się zadaniami odpowiednio do tego, w czym każdy z nas czuje się najlepiej. Jeśli ktoś z drużyny miał problem, konsultowaliśmy go wspólnie. Zrobiliśmy też burzę mózgów przy rozwiązaniu 13 zadania [podobno było „nie do rozwiązania”, jak zakładali organizatorzy zawodów − przyp. red.] i… się udało!
Teraz Paulina przygotowuje się do Central Europe Regional Contest 2025, czyli zawodów o randze międzynarodowej, które 5-7 grudnia odbędą się we Wrocławiu. Trzymamy kciuki!

 

[tekst: Magda Tytuła]