Z ogromną satysfakcją ogłaszamy, że tegoroczną laureatką prestiżowej nagrody L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki w kategorii doktoranckiej została mgr inż. Aneta Magiera – doktorantka Instytutu Chemii Fizycznej PAN i absolwentka programu Perspektywy Women in Tech Shesnnovation Academy!
Aneta Magiera reprezentuje to nowe pokolenie badaczek, które łączą kompetencje laboratoryjne, biofizyczne i translacyjne podejście do biotechnologii. Ukończyła studia inżynierskie i magisterskie z wyróżnieniem na kierunku Biotechnologia na Politechnice Warszawskiej, a doświadczenie zdobywała już od drugiego roku studiów, realizując staże w Instytucie Chemii Organicznej PAN, Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris oraz w Mikrolab. Jej praca inżynierska dotyczyła dezaktywacji wirusów bakteryjnych przy użyciu pola elektrycznego, natomiast w pracy magisterskiej analizowała szczepy Streptococcus pyogenes w Narodowym Instytucie Leków. Te dwa obszary – wirusologia i mikrobiologia – stały się fundamentem jej dalszego, interdyscyplinarnego profilu badawczego.

Obecnie Aneta Magiera realizuje doktorat w Warszawskiej Szkole Doktorskiej Nauk Ścisłych i Biomedycznych, prowadząc badania w Instytucie Chemii Fizycznej PAN. Koncentruje się na procesach wnikania leków przeciwnowotworowych do żywych komórek ssaczych oraz na analizie mechanizmów wpływających na ich skuteczność. W swojej pracy wykorzystuje spektroskopię korelacji fluorescencji (FCS), która umożliwia precyzyjne śledzenie pojedynczych cząsteczek w czasie rzeczywistym. Dzięki temu może ocenić stężenie leku we wnętrzu komórki, jego dynamikę transportu oraz interakcje z elementami komórkowymi. Zastosowała tę metodę m.in. do badania olaparibu, leku stosowanego w terapii nowotworów piersi. Uzyskane wyniki wskazują, że skuteczność terapii może zależeć od poziomu białka BRCA1 w komórkach pacjenta, co stanowi cenną informację z perspektywy medycyny spersonalizowanej.
Równolegle badaczka rozwija technologię Cell-IN – odczynnik umożliwiający kontrolowane wprowadzanie leków, białek i kwasów nukleinowych do komórek przy użyciu zjawiska szoku osmotycznego. Cell-IN jest rozwiązaniem opatentowanym i komercjalizowanym przez Instytut Chemii Fizycznej PAN. Aneta Magiera pełni w tym projekcie funkcję współzałożycielki i COO oraz jest pierwszą autorką patentu zarejestrowanego w Urzędzie Patentowym RP. To przykład efektywnego łączenia badań podstawowych z tworzeniem narzędzi o praktycznym zastosowaniu, zarówno w laboratoriach naukowych, jak i w pracy nad nowymi terapiami.
Dotychczasowy dorobek badaczki obejmuje 14 publikacji w recenzowanych czasopismach, takich jak Nanoscale Horizons czy Chemical Science. Jest kierowniczką grantu Proof of Concept Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, laureatką wyróżnionego stypendium START, zdobywczynią Nagrody III stopnia im. W. Świętosławskiego oraz uczestniczką prestiżowych wydarzeń międzynarodowych, w tym Falling Walls Lab w Berlinie i Spotkania Noblistów w Lindau. Współpracuje również z zespołami naukowymi za granicą, m.in. z University of Utah.

Aneta Magiera systematycznie rozwija także kompetencje z zakresu zarządzania projektami i innowacji. Brała udział w programie Shesnnovation Academy Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, The Excellerator organizowanym przez University of Cambridge oraz w Female Founders Fundraising Academy. Jej aktywność na styku nauki i biznesu jest konsekwentna i nastawiona na wdrażanie technologii, które mogą usprawnić badania nad lekami, a w dalszej perspektywie – wpłynąć na rozwój terapii genowych, szczepionek mRNA czy procedur CAR-T.
W swoich wypowiedziach badaczka podkreśla, że celem jej pracy jest tworzenie narzędzi, które ułatwiają analizę komórkową i poprawiają jakość badań nad lekami. Zwraca także uwagę na potrzebę wzmacniania roli kobiet w nauce: nie tylko poprzez programy wsparcia, ale przede wszystkim poprzez zwiększanie ich udziału w procesach decyzyjnych i zmianę kultury organizacyjnej instytucji badawczych. W jej ocenie różnorodność w zespołach naukowych zwiększa efektywność pracy, sprzyja bardziej wszechstronnemu podejściu do problemów badawczych i redukuje ryzyko stagnacji.
Kariera Anety Magiery pokazuje, jak ważne jest połączenie rzetelnej pracy laboratoryjnej, umiejętności analitycznych, współpracy interdyscyplinarnej oraz gotowości do tworzenia rozwiązań, które mają szansę zostać realnie wykorzystane. Jej działania wskazują na kierunek, w którym zmierza nowoczesna biotechnologia – oparta na danych, precyzyjnych technikach i praktycznym zastosowaniu wyników badań.
A poniżej krótka rozmowa z badaczką:
W debacie o kobietach w nauce coraz częściej mówi się o „deklaracjach” vs. realnej zmianie. Jakie Twoim zdaniem są dziś największe, konkretne bariery, które wciąż spowalniają kariery kobiet w badaniach? I co z perspektywy młodej badaczki i COO naprawdę zadziałałoby, żeby to zmienić?
W mojej opinii jedną z największych barier, które wciąż spowalniają kariery kobiet w badaniach naukowych, jest utrzymująca się mentalność oraz sposób postrzegania ról płciowych w społeczeństwie. To zjawisko ma głębokie korzenie kulturowe – związane między innymi z tradycyjnym przypisywaniem kobietom głównej funkcji w obowiązkach domowych – i nadal wpływa zarówno na oczekiwania wobec kobiet, jak i na ocenę ich pracy. Warto jednocześnie podkreślić, że kwestia obecności i znaczenia kobiet w nauce jest coraz częściej zauważana, a rozmowy na ten temat przenikają do debaty publicznej oraz instytucjonalnej. Realna zmiana wymaga jednak przekształcenia kultury organizacyjnej: od sposobu podejmowania decyzji, przez styl zarządzania zespołami, aż po mechanizmy oceny osiągnięć. Większa reprezentacja kobiet w procesach decyzyjnych jest kluczowa, bo to właśnie tam kształtuje się środowisko, w którym młode badaczki mogą rozwijać swoje kariery. Z perspektywy młodej naukowczyni uważam, że największy wpływ mogą mieć działania, które nie tylko celebrują obecność kobiet w nauce, ale również uczciwie nazywają wyzwania, takie jak trudność w łączeniu macierzyństwa z karierą naukową. Debaty, programy i inicjatywy adresujące te obszary są niezwykle ważne, bo pomagają budować nowy, bardziej realistyczny i wspierający system postrzegania kobiet w nauce – taki, w którym ich doświadczenia i potrzeby są integralną częścią struktury instytucji, a nie dopiskiem na marginesie.
Mówiłaś, że różnorodność wyklucza rutynę i zwiększa kreatywność zespołów. Czy możesz podać przykład sytuacji w swoim projekcie, w której właśnie różnorodne spojrzenia (np. płciowe, kulturowe, interdyscyplinarne) doprowadziły do istotnego przełomu lub zmiany hipotezy?
Trudno mi wskazać jedną, konkretną sytuację projektową, w której różnorodne perspektywy doprowadziły do przełomu. W naszym zespole interdyscyplinarność i różnorodność – pod względem wieku, płci czy pochodzenia kulturowego – są integralną częścią codziennej pracy. Dzięki temu każda ważniejsza decyzja jest wynikiem wspólnej analizy, a nie indywidualnego spojrzenia. W praktyce to właśnie ta różnorodność sprawia, że naturalnie kwestionujemy założenia, szybciej wychwytujemy luki i proponujemy mniej oczywiste rozwiązania. Nie traktujemy jej jako wyjątkowego czynnika, lecz jako fundament, który realnie podnosi kreatywność i jakość naszych projektów.
Łączysz doktorat z rolą COO i komercjalizacją technologii Cell-IN – to ścieżka, na którą wiele badaczek boi się wejść. Jakie kompetencje są kluczowe, by kobieta naukowczyni mogła swobodnie poruszać się między laboratorium, biznesem i rozmowami z inwestorami?
Kluczową kompetencją, która pozwala naukowczyni swobodnie poruszać się między laboratorium, biznesem a rozmowami z inwestorami, w mojej opinii jest bardzo dobra organizacja pracy. To właśnie ona umożliwia pogodzenie intensywnych badań naukowych z obowiązkami operacyjnymi i strategicznymi, a w praktyce decyduje o tym, czy obie ścieżki mogą rozwijać się równolegle. Pozostałe umiejętności – liderskie, biznesowe, komunikacyjne czy prezentacyjne – da się wypracować i systematycznie poszerzać. Z mojego doświadczenia najważniejsze jest nastawienie na rozwój i gotowość do uczenia się nowych sposobów działania, które pozwalają płynnie łączyć świat nauki ze światem komercjalizacji.

Jesteś absolwentką programu Shesnnovation. Z perspektywy czasu: co w tym programie najbardziej Cię „przeformatowało”? Co zmieniło sposób, w jaki postrzegasz swoją karierę, a może też własne możliwości?
Shesnnovation Academy był pierwszym programem dedykowanym młodym kobietom przedsiębiorczyniom, w którym uczestniczyłam – stał się dla mnie źródłem fundamentalnej, szerokiej wiedzy o prowadzeniu biznesu. Dał mi solidną bazę do rozwijania kompetencji liderskich i biznesowych, a także pozwolił po raz pierwszy spojrzeć na ścieżkę przedsiębiorczą jako realny i dostępny kierunek rozwoju. Najbardziej „przeformatowało” mnie jednak nie tylko samo szkoleniowe zaplecze, ale wspólnota uczestniczek – wymiana doświadczeń, wzajemne wsparcie i motywacja. To właśnie dzięki temu programowi naprawdę uwierzyłam, że mogę być liderką, która łączy dwa światy nauki i biznesu.
Pracujesz nad technologią, która może mieć ogromne znaczenie dla szczepionek mRNA czy terapii genowych. Jak wyobrażasz sobie przyszłość medycyny tworzoną przez młode badaczki? Jakie obszary Twoim zdaniem będą najbardziej „kobiece”, jeśli chodzi o przełomowe odkrycia?
Przyszłość medycyny wyobrażam sobie jako przestrzeń wielu równoległych kierunków rozwoju – od odpowiedzialnego wykorzystania sztucznej inteligencji po nowe technologie wspierające walkę z nowotworami i chorobami rzadkimi. To tylko przykłady, ale dobrze pokazują, jak szerokie pole do innowacji otwiera połączenie nauki z technologią. Uważam, że nauka nie ma płci – jestem przekonana, że kobiety będą obecne i kluczowe w przełomowych odkryciach. „Kobiece” obszary przełomów interpretuję raczej przez pryzmat zdolności łączenia różnych perspektyw i wrażliwości na potrzeby społeczeństwa w procesie tworzenia innowacji.